Szare, jasne, kuchenne ściany nie przyciągają wzroku, aż kusiło,żeby coś zmienić. Padło na czekające od długiego czasu wyszczerbione deseczki, Najpierw tło, które miało być w brązach, a okazało się bardziej szare. Tak bywa, kiedy miesza się farby, czasem efekt nas zaskakuje. Następny krok przygotowanie sobie grafiki, a potem transfery. Mozolnie to szło, ale trzeba było bardzo uważać na zmęczone palce :) No a na koniec lakierowanie i szlifowanie, lakierowanie i szlifowanie, nie pamiętam już ile razy, ale naprawdę wiele. Bo lubię poczuć tą gładkość w dotyku. Uff, wreszcie koniec, pozostało je tylko umieścić na szarej ścianie. Wiszą.
Blog poświęcony moim zmaganiom z własną wyobraźnią, którą staram się ujarzmić, rezultaty bywają różne... Pomaga mi w tym decoupage, tak więc technika ta będzie podmiotem głównym, a ja na planie dalszym, rzec można, dalekim...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deseczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deseczki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 czerwca 2019
piątek, 13 lutego 2015
Deseczka "warsztatowa"
Wczoraj w rodzimej hurtowni papierniczej „Famex” odbyły się
pokazy firm z materiałami dla plastyków. Można było testować różne materiały, w
zależności od profilu firmy, więc to były trochę jakby warsztaty. Choć może warsztaty
to za szumna nazwa, ponieważ można było testować tylko to, co firma chciała
pokazać. I niezbyt długo, bo stanowisk
było po kilka dla każdej z firm, więc trzeba było się spieszyć, żeby zwolnić
dla następnych, chętnych do zabawy, osób.
„Zaliczyłam” tylko 4 stoiska, czas mi nie pozwolił na
więcej, ale moje znajome wykorzystały do maksimum okazję do poznania różnych
różności, czyli od godziny 9 do 17 bawiły się świetnie J
Z całego asortymentu „Pentartu”, na stoisku "Sztuki Zdobienia", do testowania otrzymaliśmy
tylko farby kredowe i preparat do postarzania. I oczywiście podkład, klej i
wosk oraz do wyboru kilka papierów ryżowych „Stamperii” oraz deseczkę albo
serduszko, na których to przedmiotach mogłyśmy się pobawić J
Wybrałam sobie to, co najbardziej mi wpadło w oko i „zagospodarowałam" poniżej przedstawioną deseczkę.
Farby kredowe Pentartu miło mnie zaskoczyły, mają fajną
konsystencję, łatwo się je nakłada, dobrze kryją. Preparat do postarzania natomiast służy jako
zastępstwo świecy. Po wysuszeniu jednej warstwy farby pokrywamy nim miejsca,
które następnie po jego wyschnięciu pokrywamy warstwą farby w innym kolorze. I
dalej postępujemy dokładnie tak, jak ze świecą, czyli przecieramy i odkrywamy w
ten sposób kolor, który znajduje się pod spodem. Przecierać możemy papierem
ściernym lub ręcznikiem papierowym, jak kto woli, troszkę inny efekt wtedy
można uzyskać. Ale można również przecierkę zrobić przy użyciu wody, i takiego
efektu przy świecy nie uzyskamy.
W domu dodałam jeszcze deseczce trochę kolorów farbami A.S. postempelkowałam
też farbami A.S, zawoskowałam ją i przetarłam brzegi patyną. Stemplowanie farbami kredowymi nie jest takie
łatwe jak tuszem, czy akrylami, ale taki
efekt, jaki uzyskałam mi się nawet podoba J
Subskrybuj:
Posty (Atom)