Duże pudełko w odcieniach złota i brązu, z małym dodatkiem czerni. Ma dużo, bo aż 30 przegródek. Wystarczy na sporą ilość drobiazgów do schowania. Zrobione na zamówienie, jeszcze nie wiem czy będzie się podobało. Tym razem pobawiłam się spękaniami, dodałam je na boki. Do tej pory unikałam dodatkowych "efektów", prostota mnie bardziej pociąga, wydaje mi się taka ponadczasowa. Obserwuję od lat zmieniające się trendy i widzę, że to co kiedyś robiło furorę teraz jest passé.
Blog poświęcony moim zmaganiom z własną wyobraźnią, którą staram się ujarzmić, rezultaty bywają różne... Pomaga mi w tym decoupage, tak więc technika ta będzie podmiotem głównym, a ja na planie dalszym, rzec można, dalekim...
niedziela, 2 sierpnia 2020
czwartek, 18 czerwca 2020
Dłuuugaśna skrzynka na "duperelki" :)
Stara, zdezelowana skrzynka, kupiona na starociach. Będzie teraz służyła prawdopodobnie do przechowywania karteczek, karteluszek, długopisów, ołówków i innych takich piśmienniczych akcesoriów.Zrobiona na matowe srebro, troszkę przypatynowana, ale nie za bardzo. Zastanawiam się jeszcze nad mocniejszym postarzeniem.
A tak wyglądała w poprzednim wcieleniu....
A tak wyglądała w poprzednim wcieleniu....
niedziela, 12 kwietnia 2020
Chustecznik nieco francuski :)
Poczułam przesyt ozdobników. Są wszechobecne teraz. Gdzie się nie spojrzy tam wszystko ozdobione wyciskami z foremek. Nie powiem, podoba mi się ta technika i sama z niej korzystam, ale na dzień dzisiejszy czuję się nią osaczona. Dlatego przez czas jakiś jej nie stosowałam. Wróciłam do klasyki i jestem z tego powodu zadowolona. Następny chustecznik dla odmiany postanowiłam zrobić nie błyszczący. Jest super matowy i w kolorystyce "kubańskiego pudełka". W założeniu miała być z nich para i tak też się stało. Że tak powiem, są ze sobą dość blisko :))
piątek, 6 marca 2020
Chustecznik "prostolinijny"
Chusteczniki najbardziej podobają mi się takie zwykłe, choć mam ochotę popełnić mniej prosty, ale to w przyszłości nieznanej. Ten w różnych odcieniach srebra, ale też z małymi dodatkami innych. Powstał z prozaicznego powodu, kończące się farby zapewne by wyschły. W ten sposób zapobiegłam marnotrawstwu. Podoba mi się w nim to, że w zależności od oświetlenia przybiera inny wygląd. Raz jest szary, raz srebrny, a czasem nawet o dziwo, złotawy.
środa, 26 lutego 2020
Szkatułka z flamingiem
Szkatułka w jasnych kolorach, co u mnie jest rzadkością, ale tak mi jakoś wyszło. Tło robione farbami kredowymi i transfery. Na bokach farba Cadence hybrydowa, reliefy i pasta postarzająca. Flamingi podobno modne ostatnio są, a ja za modą raczej nie podążam. Ale ten akurat tak mi wpadł w oko i oczywiście kojarzy mi się z Kubą, moim marzeniem turystycznym.
niedziela, 27 października 2019
Harlequin w mojej odsłonie....
Rzadko robiłam coś "błyszczącego", z wyjątkiem świątecznych ozdób. Tym razem trafiło na ramki. Dekorwoodowe ramki. Ich kształt prosił się o błysk, poważnie, prosił tak ze 2 miesiące, aż uległam, żeby nie być uparciuchem... Grafiki zalegały kilka lat, nawet nie wiem ile, zajmując mi miejsce na dysku. I choroba jasna, mimo, że przeniosłam je na ramki, nadal na nim są, chyba już zameldowały się na stałe.😄 Kolorystyka moja ulubiona, bardzo podobała mi się praca z farbami Cadence Extreme Light, tak więc myślę, że teraz powstanie więcej "błyskotek"😄
piątek, 21 czerwca 2019
Na szarą ścianę
Szare, jasne, kuchenne ściany nie przyciągają wzroku, aż kusiło,żeby coś zmienić. Padło na czekające od długiego czasu wyszczerbione deseczki, Najpierw tło, które miało być w brązach, a okazało się bardziej szare. Tak bywa, kiedy miesza się farby, czasem efekt nas zaskakuje. Następny krok przygotowanie sobie grafiki, a potem transfery. Mozolnie to szło, ale trzeba było bardzo uważać na zmęczone palce :) No a na koniec lakierowanie i szlifowanie, lakierowanie i szlifowanie, nie pamiętam już ile razy, ale naprawdę wiele. Bo lubię poczuć tą gładkość w dotyku. Uff, wreszcie koniec, pozostało je tylko umieścić na szarej ścianie. Wiszą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































